Umowy z artystami – najnowsze orzecznictwo

O tym, że coraz częstsze staje się kwestionowanie umów o dzieło powszechnie wiadomo. Mimo wszystko jednak przedsiębiorcy starają się wciąż wykorzystywać możliwości umowy o dzieło, zwłaszcza w kontekście braku obowiązku odprowadzania od niej składek na ubezpieczenia społeczne i szukają sposobów na zawarcie tego ordzaju umowy w konkretnym stanie faktycznym.

Czy jednak bezpiecznie?

Zaledwie miesiąc temu Sąd Najwyższy wydał kolejny już w tym roku wyrok dotyczący właściwej umowy z artystami, konferansjerami, niekorzystny dla tych osób. W wyroku z dnia 2 czerwca 2017 r. (sygn. akt III UK 147/16). Sąd Najwyższy zakwestionował bowiem zawieranie umów o dzieło z muzykami grającymi w zespole, osobą prowadzącą warsztaty z zakresu tańca współczesnego oraz artystą zajmującym się aranżowaniem muzyki w ramach koncertów edukacyjnych dla dzieci. Osoby te zdaniem Sądu Najwyższego świadczą usługi i muszą mieć odprowadzane składki ZUS od należnego wynagrodzenia.

Nazwa umowy bez znaczenia

Dana umowa albo kwalifikuje się na dzieło albo nie, żadne postanowienia umowne, ani też wola stron tego nie zmienią. Gwarantowana przez art. 353 [1] k.c. swoboda kształtowania treści stosunku zobowiązaniowego umożliwia stronom dokonanie wyboru kategorii umowy m.in. spośród stypizowanych w Kodeksie cywilnym umów nazwanych. Ponieważ umowa zgodna z wolą stron nie może być sprzeczna z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), swoboda stron przy zawieraniu umowy nie jest nieograniczona. Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać ustawy, to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca 2013 r., II UK 201/12, LEX nr 1341964).

Czym jest dzieło materialne i niematerialne

Dzieło, będące przedmiotem umowy, w doktrynie i judykaturze określane jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, posiadający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 18 czerwca 2003 r.,II CKN 269/01, OSNC 2004 Nr 9, poz. 142 i z 5 marca 2004 r., I CK 329/03, niepubl.). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy, lecz może także polegać na dokonaniu zmian w rzeczy już istniejącej, jej naprawieniu, przerobieniu lub uzupełnieniu albo na rozbudowie rzeczy, połączeniu z innymi rzeczami, dodaniu części składowych lub przynależności (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 czerwca 1976 r., II CR 193/76, OSPiKA 1976 nr 11-12, poz. 194; z 12 lipca 1979 r., II CR 213/79, OSNCP 1980 nr 3, poz. 51; z 20 maja 1986 r., III CRN 82/86, OSNCP 1987 Nr 8, poz. 125; z 27 maja 1983 r.,I CR 134/83, OSPiKA 1984 Nr 4, poz. 84 z glosą A. Szpunara i z 25 listopada 2004 r., V CK 235/04, Biuletyn SN 2005 nr 4, s. 13).

Sztuka jako przedmiot umowy

Przedmiotem umowy o dzieło może być koncert, aranżacja – byle twórcza. W umowie należy określić efekt. Błędne jest określenie przedmiotu umowy o dzieło jako „przygotowanie i wykonanie koncertu”, trzeba określić jakiego, w jakim stylu, jakie ma mieć parametry muzyczne tenże koncert.
Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63).
W wyroku z dnia 10 stycznia 2017 r. (sygn. akt III UK 53/16) podważona została zasadność zawarcia umowy o dzieło z artystą muzykiem, który miał zagrać koncert organowy wraz z zespołem. Muzyk ten był podlegał dyrygentowi. Sąd Najwyższy zauważył, że „strony nie określiły przedmiotu umowy w sposób odpowiadający reżimowi z art. 627 k.c. (z określenia, „przygotowanie i wykonanie koncertu organowego” nie da się wygenerować sprawdzalnych parametrów uzgodnionego dzieła), nie realizowały też umowy zgodnie z uzgodnionym wzorcem (zainteresowana, jak ustalił Sąd odwoławczy miała niewielki wpływ na „przygotowanie” i „wykonanie” koncertu, jej rola sprowadzała się do realizacji określonych czynności w ramach „większej całości” – co jest charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług). Konkluzje te są wystarczające aby przyjąć, że nie doszło do zrealizowania umowy o dzieło”.

Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 10 lipca 2014 r., II UK 454/13) „w dziedzinie prawa autorskiego przyjęto podział dzieł – utworów w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim o charakterze niematerialnym – na dzieła niematerialne ucieleśnione i nieucieleśnione w rzeczy. Jako utwory nieucieleśnione wymienia się recytację, wykonanie koncertu, inscenizację lub przygotowanie produkcji artystycznej. Oznacza to, że dzieło w postaci niematerialnej może ucieleśniać się tylko przez odpowiednie zachowanie wykonawcy. Zgodnie zatem z kierunkiem interpretacji art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim wyrażonym przez Sąd Najwyższy w przywołanym wyroku, możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wykonanie koncertu, pod warunkiem jednak, że koncertowi temu można przypisać cechy utworu”.

Zatem, odtworzenie na scenie utworu to nie dzieło – wykonawca cudzego utworu (muzycznego, scenicznego, tanecznego itp.) który zawiera umowę, której przedmiotem jest tylko odtworzenie tego utworu, realizuje umowę o świadczenie usług a nie umowę o dzieło ze wszystkimi tego konsekwencjami, także w zakresie oskładkowania tej umowy.
W orzecznictwie wypowiadane są bardzo rygorystyczne stanowiska, np. że tylko, gdy przedmiotem umowy jest utwór chroniony prawem autorskim (por. art. 1 § 1 u.p.a.p.p.), jego zamówieniu tradycyjnie odpowiada umowa o dzieło. W rezultacie tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultatu umowy, może nadać świadczeniu formę dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Na tym gruncie niemożliwa była ocena rezultatu szeregu umów o przygotowanie i wykonanie koncertów, jako odpowiadającego pojęciu dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 kwietnia 2016 r. III AUa 611/15).

Pamiętaj zatem, aby konstruując umowę o z twórcą lub artystą wykonawcą dodać postanowienia charakterystyczne dla przedmiotu ochrony prawnoautorskiej lub ochrony przysługującej artystycznym wykonaniom.

Ważne orzecznictwo

LEX nr 2193047 – wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 6 września 2016 r. III AUa 824/15
„Sytuacja, w której przedsiębiorca dla realizacji bieżących celów gospodarczych znaczną część osób stale zatrudnia w oparciu o umowy o dzieło, jednoznacznie wskazuje na zamiar płatnika uniknięcia zobowiązań publicznoprawnych z pokrzywdzeniem zatrudnianych osób. Umowy o dzieło zawierane i realizowane w takich okolicznościach nie mogą zatem podlegać ochronie jako zmierzające do uniknięcia zobowiązań publicznoprawnych, jak też jako sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem umów. Tego rodzaju umowy są pozorne i jako takie powinny zostać zastąpione umowami zlecenia”.

LEX nr 2113367 – Sądu Najwyższego z dnia 11 października 2016 r. I UK 395/15

„Umowa o przeprowadzenie cyklu bliżej niesprecyzowanych wykładów z określonej dziedziny wiedzy, których tematy pozostawiono do uznania wykładowcy, nie jest umową o dzieło (art. 627 k.c.)”.

LEX nr 2020470 – wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 17 grudnia 2015 r.
„1. Przygotowanie warsztatów artystycznych z zakresu tańca współczesnego, przygotowanie i wykonanie utworów muzycznych w spektaklu, opracowanie scenariusza i prowadzenie koncertów, przygotowanie i wykonanie koncertu wraz z zespołem, opracowanie scenariusza i przygotowanie oprawy konferansjerskiej, wykonanie roli aktorskiej w spektaklu o odtwórczym, powtarzalnym charakterze nie stanowi dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.
2. Możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wykonanie koncertu, pod warunkiem jednak, że koncertowi temu można przypisać cechy utworu. Te warunki spełniałoby tylko przygotowanie i wykonanie warsztatów artystycznych, spektaklów, scenariuszy, koncertów, roli aktorskiej, utworów muzycznych o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniających kryteria twórczego i indywidualnego dzieła. Natomiast ochronie prawa autorskiego nie podlegają działania wymagające co prawda określonych umiejętności i talentu, ale mające charakter odtwórczy.”


Ważna podpowiedź:
LEX nr 2017775 – wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 13 października 2015 r. III AUa 6/15
„Z definicji, nie może być mowy o wykonaniu dzieła jeżeli praca jest świadczona w sposób odtwórczy i realizuje cykl prac, czy przedsięwzięć polegających na przygotowaniu koncertu, jeżeli wykonawca nie nadał koncertowi żadnej wyjątkowości poprzez przykładowo nadanie znanym kompozycjom indywidualnych interpretacji. Tylko takie działania spowodowałyby przypisanie koncertowi charakteru niestandardowego, niepowtarzalnego, który wypełniłby kryteria twórczego i indywidualnego dzieła muzycznego.”

Ostatnie orzeczenie SN z 2 czerwca 2017 r. III UK 147/16 dot. artystów wykonawców (wciąż bez uzasadnienia)
„Zagranie w spektaklu, podobnie jak opracowanie oprawy konferansjerskiej, nie może być uznane za dzieło, ale za umowę o świadczenie usług, od której powinny zostać odprowadzone składki na ubezpieczenie społeczne.”


Dotknij tutaj i zadzwoń